- Jak śmiałeś! - zawołała Klara. - To był prywatny telefon. Nie powinien cię interesować!

- Bo to moja wina. - Lizzie podniosła głowę, ukazując
Nastąpiła kolejna chwila niezręcznej ciszy, po czym Lysander rzekł chłodno:
- i jak to się ma do morderstwa Jonathana?
stron.
fotelu, na kolanach Marka, i pilnują razem dziecka. Ona, Alli, przytula się do Marka, z
Była wściekła! - Jest pan zwykłym skunksem! Pozbawionym
głowę:
się, jaki będzie jego następny ruch.
Jeszcze długo po wyjściu Sally Clemency rozmyślała nad swym losem. Nie miała do kogo zwrócić się o radę. Prawnik ojca, pan Jameson, który zajmował się sprawami jej posagu, był łagodnym, lecz mało znaczącym człowieczkiem. Niemożliwe, aby potrafił, nawet gdyby chciał, pomóc jej wyjść z tej matni, wszak nigdy dotąd nie przeciwstawił się życzeniom matki. Co do ciotki Whinborough, która z zasady gardziła arystokratami, jako ludźmi prowadzącymi rozpustny i niegod¬ny tryb życia, Clemency nie wątpiła, że bez wahania poprze to małżeństwo, byle tylko zyskać możliwość pognębienia swojej siostrzenicy.
Alli przetarła oczy, bo głos Eriki docierał do niej jakby z bliska. Przypomniała
Santos spojrzał na zegarek, zachmurzył się.
Nieznajomy zawołał, by poczekała, ale udała, że nie słyszy.
- Z czego wnoszę - rzekł - Ŝe Devlinowie woleliby o tym zapomnieć.
się. Ta dziewczyna to istny ogień, groźny, niebezpieczny. Na tym etapie jego Ŝycia


codziennych obowiązków oraz trosk. Nareszcie nie musia-

uwierzą w takie plotki.
- To nasza klątwa - mówiła dalej Hope. – Diabelska spuścizna Pierron, przechodząca z matki na córkę... my wszystkie nosimy to w sobie. Jesteśmy grzesznicami, jesteśmy napiętnowane. Walczyłam rozpaczliwie, z całych sił... - Uniosła do twarzy drżące dłonie. - Ale to było silniejsze.
- Chce pan, bym mu towarzyszyła? Przecież Camryn świetnie

Zresztą, to właśnie ona nalegała, bym przyszedł z panią. Ma

zaczął grzebać w szufladach. - Nie obchodzi mnie, dlaczego jesteś wściekła. Już
- Opowiedziałem o sobie. Teraz pani kolej, Alexandro.
- Od tej pory ktoś przez cały czas będzie stał pod drzwiami. Natychmiast dostaniesz

Nie stwarzam problemów, przekonywała Alli samą siebie. Starała się tylko

— Czyżby trzeba ją było znowu oddać do naprawy?
ojciec powtórnie ożenił. Była zawsze taka mała, cicha i nie miała tu nigdy nic do powiedzenia. Ale dopiero wówczas zaczęło się jej źle powodzić, gdy w znajomym domu poznała pana Fowlera. O ile wiem, panna Alicja miała własny majątek, zapisany jej w testamencie, ale była zawsze spokojna i cierpliwa, w te sprawy się nie wtrącała i wszystko zostawiała w rękach pana Rucastle. On wiedział, że mu z jej strony nic nie groziło, ale gdy się nawinęła okazja do zamążpójścia, a mąż zażądałby z całą pewnością wszystkiego, co by mu się prawnie należało, ojciec postanowił położyć temu kres. Zażądał od córki, żeby podpisała papier, upoważniający go do dysponowania jej pieniędzmi niezależnie od zamążpójścia. Gdy ona na to nie przystała, tak ją męczył, aż dostała zapalenia mózgu i przez sześć tygodni walczyła ze śmiercią. Wreszcie wyzdrowiała, ale wychudła jak cień, a jej piękne włosy zostały obcięte. Nie zmieniło to jednak uczuć jej kawalera i trwał przy niej wiernie, jak to czasem mężczyzna potrafi.
- Powoli, księżniczko. Czy pani pracownik czuje się winny? Dlaczego tak nerwowo reaguje?